wtorek, 28 sierpnia 2012

#3 ROZDZIAŁ 2


Rozdział 2

 W sobotę Alex, True i Nelly poszły do miasta. Alex i Nel ciągnęły True do każdego sklepu, aby dowiedzieć się co by chciała. 
 Kiedy True poszła do Piotra, dziewczyny wzięły się do pracy. Po dwóch godzinach polowania, kupiły jej; różową tunikę na krótki rękaw (taką z cekinami), czarne getry, do tego różowe trampki z białymi sznurówkami, i zamówiły jej bon zniżkowy na wizytę u makijażystki-fryzjerki. Ciuchy kupiły w butiku, buty w CCC, a makijażystka-fryzjerka obsługuje w centrum miasta. A potem poszły do sklepu z pamiątkami, ponieważ tam zauważyły piękne torebki do prezentów. 
- Łał, Nel! Kupiliśmy jej super prezent, a wydałyśmy...
- za bluzkę 20 zł... - wyliczała Nel
- za getry 8 zł... - powiedziała dalej Alex
- za buty 30 zł...
- za bon 5 zł
- Świetnie! Wydałyśmy tylko 65 zł razem z torebką! Nigdy tyle nie wydałam na taki wypasiony prezent! - powiedziała Nelly.
- Dokładnie. A może pójdziemy teraz do Balbeeka? - zapytała Alex
- Jasne. Zasłużyłyśmy ; )
- Kto stawia?
- Dziś ja. Kupujemy Kebaby?
- Jasne!
Dziewczyny właśnie weszły do restauracji. Nelly wyciągnęła z portfela 30 zł. Kupiła dwa kebaby, dwie cole i zajęły miejsce przy oknie. Właśnie w tej chwili do środka wszedł... Mike! 
- Hej dziewczyny... - powiedział Mike
- Czego chcesz !? - powiedziały jednocześnie
- Haha, ja nic nie chcę ... Przyszedłem żeby coś zjeść. - skłamał. I w tej sekundzie , niezauważony wziął coś ze stolika.
- To żegnamy! - powiedziała Nelly.
- Już idę. - oznajmił, i poszedł do toalety. W tym momencie dziewczyny poszły do lady i poprosiły panią, żeby zapakowała im jednak na wynos. Właśnie wychodziły, kiedy Nel chciała wziąć telefon i zadzwonić do swojego chłopaka...
- NIE MA!! -krzyknęła
- Czego nie ma?
- Telefonu! Prędko, do środka.
- Ok.
Dziewczyny przeszukały całe swoje miejsce, ale nigdzie nie było. Nawet posprawdzały inne siedzenia. Wróciły do stolika przy którym siedziały, kiedy nagle zobaczyły, że telefon sobie leży. Poczuły ulgę. Wyszły. Kiedy stały na rynku, zobaczyły Adama. Szedł najwyraźniej obrażonym krokiem, a na jego twarzy pojawił się grymas...
- Nel! Dlaczego!? - wykrzyczał
- Nie rozumiem, o co ci chodzi? - odpowiedziała Nelly
- Nie wiesz!? Nie wiesz!? Gdzie masz swojego chłopaczka, Mike'a ? Hmm..? Może się ukrył bo się boi, co !?
- O co ci chodzi!? Powiesz mi wreszcie, czy nie!?
- Tak, powiem! Spójrz w telefon jak nie pamiętasz!
I Adam odszedł. Nel spojrzała w telefon, i zobaczyła... WIADOMOŚĆ! Wysłaną wiadomość! Niby przez nią do Adama... A wyglądała ona tak: ,, ty, adam. gupi jesteś wiesz? ja hodze z mikem. jest leprzy nirz ty. "
Przeraziła się, bo ona jest dobra z ortografii, i nigdy by czegoś takiego nie napisała. Od razu wiedziała kto to napisał. Poszła do domu Mike'a. Siedział w swoim pokoju. Ale Nelly nie weszła. Czekała przed drzwiami, w których momentalnie pojawił się Mike.
-  Gościu, pogrzało cię! Co żeś narobił?!
- A co ci do tego? I o co ci chodzi ? - powiedział "niewinnym" głosem Mike.
- Aha, czyli mam zrozumieć, że to nie ty wysłałeś SMS-a do Adama?!
- Nieeee.... - znów skłamał.
Pokłócili się, Mike przeprosił, ale się nie odczepił...

__

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz